“Logan” to film mroczny, brutalny i przepełniony nihilizmem. Jednak jego największą siłą są rewelacyjnie rozpisani bohaterowie i ich wzajemne relacje. Na taką historię czekali wszyscy fani postaci Wolverine’a.

Czy trzecia część serii, której poprzedniczki zostały zjechane z góry do dołu przez prawie wszystkich, ma jakiekolwiek szanse na bycie przyzwoitym filmem? Doświadczenie i zdrowy rozsądek każą nazwać to pytanie tak naiwnym, że aż głupim. Właśnie dlatego miałem bardzo duże opory przed uwierzeniem w sukces “Logana”. Gdy wyszedł pierwszy, bardzo klimatyczny trailer, jedyna myśl kiełkująca w mojej głowie brzmiała “wygląda nawet spoko, ale pewnie i tak to spieprzą, taki los filmów o Wolverinie”. Jednak po drugiej zajawce, zacząłem wierzyć, że to jednak może się udać. Nie było łatwo, bo moje serduszko, w którym X-meni zajmują sporo miejsca, było złamane już wiele razy, ale w końcu postanowiłem  ostatni raz dać się ponieść fali entuzjazmu. I po seansie mogę powiedzieć bez cienia wątpliwości – “Logan” to film, na który fani tej postaci czekali przez siedemnaście lat, jakie minęły od premiery pierwszej ekranizacji przygód marvelowskich mutantów.

logan duzo

Zanim zacznę chwalić, chciałbym jasno zaznaczyć jedną rzecz – “Logan” nie jest filmem wybitnym i jak ktoś nie lubi takiego kina, to zdania nie zmieni. Jednak jako przedstawiciel swojego gatunku daje to, czego tak długo oczekiwałem – mroczną i brutalną historię, która ma do pokazania coś więcej niż tylko zbitek efektownych scen akcji. Fabuła mimo swojego unikalnego charakteru, to nadal więzień formatu superhero, choć o tym chciałbym napisać więcej za chwilę, bo to nie sama historia jest w tym wypadku najważniejsza. Największą i jedną niezwykle ważną rzecz – mają do dyspozycji bohaterów i aktorów, którzy są z widzami od siedemnastu lat. Wszyscy fani zdążyli przywyknąć do wizerunków stworzonych przez Hugh Jackmana i Patricka Stewarta. To potencjał na emocjonalną bombę, która bez trudu może eksplodować.

logan xavier

Z bohaterami wiążą się także mrok i nihilizm wylewający się z ekranu. Znamy ich historię,  teraz możemy dowiedzieć się, że wszystkie ich starania i poświęcenia były na nic – mutanci praktycznie wyginęli, a ci pozostali przy życiu nie mają już o co walczyć. Logan to przepełniony gniewem pijak, który nie może wybaczyć sobie, że kiedyś ośmielił się w coś wierzyć. Natomiast Xavier nie jest tu mądrym przywódcą i nauczycielem, tylko majaczącym starcem świadomym tego, że jego życiowa misja zakończyła się klęską. W tym całym zrezygnowaniu pojawia się jednak iskierka nadziei w postaci X-23 świetnie zagranej przez młodziutką Dafne Keen. Jedenastoletnia mutantka to dla mnie jedna z najlepiej napisanych kobiecych postaci w historii kina superbohaterskiego. Z jednej strony wyuczona maszyna do zabijania, a z drugiej zwykła dziewczynka z plecakiem, która potrzebuje czułości i możliwości bycia dzieckiem.

logan auto

Mamy okazję zobaczyć, na co może pozwolić sobie film z kategorią wiekową R. Tego, co widzimy w trakcie scen walk nie można nazwać inaczej niż masakrą. Krew, flaki, latające kończyny, pazury przebijające czaszki – kilka razy naprawdę mnie zgięło w trakcie seansu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem tak brutalny film akcji w kinie. Z drugiej strony nie można mówić tutaj o jakimś epatowaniu brutalnością, bo to wszystko w pewien sposób wynika z przyjętej konwencji. Podobnie jest z bluzgami, które latają tu często i gęsto. Bardzo chciałbym zobaczyć reakcję kogoś, kto wcześniej nic o tym filmie nie wiedział i myślał, że idzie po prostu na kolejną produkcję o trykociarzach. Myślę, że mina po zobaczeniu tej rzeźni i usłyszeniu Xaviera mówiącego “wypierdalaj”, może być bezcenna.

logan laura

Na koniec chciałbym poruszyć wcześniej wspomniany temat schematu superhero. Widziałem tu i ówdzie komentarze ludzi narzekających, że “Logan” ostatecznie nie ucieka aż tak daleko od tej formuły. Prawie od początku wiadomo, że ostatecznie i tak będziemy mieli do czynienia z ukaraniem wszystkich złych ludzi. Zgodzę się z tym, tyle że dla mnie to nie jest problem, bo mimo wszystko tego oczekuję od filmu o kolesiu z niezniszczalnym szkieletem i pazurami. Oglądając ostatni występ Jackmana w tej roli, trzymałem kciuki i kibicowałem Loganowi, aby jeszcze raz pokazał na co go stać i skopał dupsko komu trzeba. I nie czułem przez to, że film coś traci. Obserwujemy zniszczonego psychicznie i fizycznie herosa, który zdaje się w nic nie wierzyć. Jednak ostatecznie przełamuje swoje własne ograniczenia i staje do walki o słuszną sprawę. To wszystko jest pokazane w taki sposób, że można zaangażować się emocjonalnie. Jak dla mnie, to najlepsze, czego możemy oczekiwać od tego rodzaju kina.

  1. I na taki film mam własnie nastrój – dobry w swojej konwencji, walka (rąbanka) dobra ze złem plus wkurzony Wolverin. Dzięki za rzetelną rec. (trochę się zastanawiałam czy warto podchodzić do tego filmu).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>