“Rachel Rising” to pierwszy tytuł wydany w Polsce przez wydawnictwo Fantasmagorie. Ten pełnokrwisty horror powinien przypaść do gustu wszystkim fanom subtelnych opowieści grozy.

Polski rynek komiksowy jest obecnie w ciekawym momencie, w którym wciąż badane są jego pojemność i rozciągliwość. Kiedy mogłoby się wydawać, że trudno znaleźć w nim miejsce na kolejne wydawnictwo, to nagle pojawia się informacja o śmiałkach chcących spróbować sił na tym specyficznym poletku. Zalicza się do nich wydawnictwo Fantasmagorie, które właśnie wypuściło na rynek swój pierwszy komiks, czyli “Rachel Rising”. Wybór takiego tytułyu na start wydaje się trafny przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, polskiemu czytelnikowi zostaje przedstawiony Terry Moore – autor ceniony, ale u nas właściwie nieznany. Po drugie, “Rachel Rising” to pełnokrwisty horror, a gatunek ten nie jest w komiksie tak mocno eksploatowany, jak ma to miejsce w innych mediach.

rachel-rising-1

Fabularnie “Rachel Rising” rozpoczyna się od dość mocnego uderzenia, bo na pierwszych kadrach obserwujemy, jak tytułowa bohaterka powoli wykopuje się z płytkiego grobu. Nie pamięta czemu tam trafiła, ani kto mógł ją zakopać. Jednak okazuje się, że to nie są jej największe problemy. Znajomi jej nie rozpoznają, a ona sama zaczyna podejrzewać, że z biologicznego punktu widzenia jest martwa. I nie zdradzam tutaj z fabuły za dużo, bo to dopiero początek. Z każdym rozdziałem pojawiają się nowe postaci i nadprzyrodzone wątki, które powoli budują tajemniczą atmosferę tej opowieści. Wyraźnie czuć, że Moore nigdzie się nie śpieszy i pozwala nam przyzwyczaić się do tworzonych przez jego wątków. Przez to historia ma szansę zaintrygować nas bez poczucia przytłoczenia za dużą ilością informacji. Równie oszczędna i nienachalna jest kreska, którą posługuje się Moore. Czarno-białe rysunki mogą na początku rozczarować niektórych swoją małą liczbą szczegółów, ale w trakcie poznawania historii, okazuje się, że ta oszczędna forma sprawdza się bardzo dobrze i podkreśla tajemniczość tej opowieści.

rachel-rising-2

Skoro mowa o horrorze, to warto zadać sobie pytanie, czy “Rachel Rising” może kogoś przestraszyć? Wywołanie strachu za pomocą komiksu to zadanie niełatwe i wymagające wielkiego talentu narracyjnego. Moore nie epatuje wyskakującymi potworami i groteskową przemocą, a zamiast tego stawia na budowanie atmosfery metafizycznego niepokoju. Wraz z powolną narracją tworzy to klimat przypominający zejście do ciemnej piwnicy, w czasie którego każdy następny krok wywołuje coraz większy dyskomfort. Trudno w tym wypadku pisać o prawdziwym przerażeniu, ale myślę, że fani lekkiego mrowienia po plecach powinni być z tej lektury zadowoleni.

Skoro mowa o pierwszym komiksie nowego wydawnictwa, to warto przyjrzeć się jakości jego wydania. “Rachel Rising” prezentuje się bardzo porządnie. Twarda oprawa, przyjemny w dotyku papier i dobra jakość druku sprawiają, że trudno się do czegoś przyczepić.o po prostu solidnie wydany tytuł. Zresztą tak mogę powiedzieć o całym komiksie – porządny przedstawiciel swojego gatunku, który na pewno zainteresuje fanów horrorów, ale powinien spodobać się także osobom zazwyczaj stroniącym od takich historii. To dopiero pierwszy tom historii, ale to wystarczy, aby rozbudzić apetyt i kibicować nowemu wydawnictwu w znalezieniu sobie miejsca na rodzimym rynku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>