W tym odcinku przeglądu filmowego biorę pod lupę obrazy niepokojące, niesamowite i trudno do zakwalifikowania. Seans każdego z nich to filmowe doświadczenia nieporównywalne do niczego innego. 

Jak daleko stąd, jak blisko – Bardzo prawdopodobne, że to najbardziej odjechany polski film, który miałem okazję oglądać – produkcje Lyncha są przy tym jak wzięcie bucha jointa porównane do zjedzenia garści grzybów. Konwicki serwuje nam surrealistyczną podróż w głąb przeszłości głównego bohatera, która konstrukcja jest tak odjechana, że nie byłbym w stanie jej streścić. Pełno tu nawiązań do mistycyzmu chrześcijańskiego i judaistycznego, historii, a takżeprób zrozumienia wpływu wspomnień na budowę ludzkiej psychiki. Świetne aktorstwo, zwłaszcza rola Łapickiego, niepokojąca atmosfera i cudowne zagrania formalne. Zobaczcie choćby po to, aby odkryć, że w latach siedemdziesiątych w polskim kinie działy się naprawdę ciekawe rzeczy.

Podobny obraz

Hardware – mocno zapomniana perełka science-fiction, która szczerze mnie zachwyciła. To dziwna mieszanina nuklearnego postapo, dowcipu ala Gilliam, horroru i gore z filmów o potworach. Tym, co urzeka na pierwszym miejscu jest niesamowicie intensywny klimat, który powinien kupić wszystkich miłośników “Falloutów”. Nihilistyczna wizja przyszłości ma w sobie coś hipnotyzującego oraz niepokojącego – ma też morderczego robota polującego na ludzi. Paradoksalnie na korzyść odbioru wpływa widocznie niski budżet i pewne mielizny narracyjne. Koniecznie trzeba zobaczyć, bo rzadko zdarzają się filmy tak dziwne, a jednocześnie bardzo strawne. Dodatkowo na zachętę Iggy Pop jako głos Angry Boba – postapokaliptycznego DJa, który określa się jako “facet z przemysłowym fiutem”. (na fotce morderczy robot – główne zagrożenie)

Znalezione obrazy dla zapytania hardware 1990 movie

Suspiria – na Festiwalu Filmów Kultowych miałem okazję w końcu obejrzeć najbardziej znany film włoskiego kina Giallo (krwawych kryminałów inspirowanych powieściami groszowymi i kinem Hitchcocka). Słyszałem już wcześniej, że ten seans jest jak odlot narkotykowy, ale nie spodziewałem się aż takiej wizualnej bomby. Fabuła jest, delikatnie mówiąc, mocno umowna i niezbyt trzyma się kupy, ale to nieważne, bo służy tylko jako przekaźnik między kolejnymi onirycznymi scenami. Mordowanie młodych kobiet jeszcze nigdy nie było pokazane z takim wyczuciem estetyki. To trzeba samemu zobaczyć – niektóre kadry są często po prostu przepiękne. Do tego dochodzi jedna z najbardziej niepokojących ścieżek w historii kina. Gorąco polecam, ale pamiętajcie, że na niektóre elementy trzeba spojrzeć z dużym przymrużeniem oka.

Znalezione obrazy dla zapytania suspiria

Stridulum – Dawno nie widziałem filmu, który wywołałby u mnie takie podskórne uczucie niepokoju. Już sam opis fabuły wskazuje na bardzo dziwne widowisko. Głównym bohaterem jest polski emigrant o imieniu Jerzy (prawdopodobnie Bóg), który przybywa na Ziemię w poszukiwaniu ośmioletniej dziewczynki nosząceji w sobie geny wielkiego zła. Są tu sceny jak z kina Jodorovskiego, dużo horroru w klimacie “Omena”, ale też rzeczy nieporównywalne do niczego innego. Choćby scena, w której Jerzy konfrontuje się z demoniczną dziewczynką za sprawą gry w Ponga. Wyjątkowo porąbana rzecz, którą trudno podpisać pod jakiekolwiek kategorie. Zdecydowanie trzeba doznać tego na własnej skórze.

Znalezione obrazy dla zapytania the visitor movie 1979

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>