Kolejny przegląd komiksowy wylądował. Tym razem jestem Waszym przyjaznym recenzentem z sąsiedztwa, bo wszystkie pozycje przypadły mi do gustu. Wśród opisywanych tytułów “Wiedźmy”, “Jessica Jones – Alias tom 3”, “The Amazing Spider-Man. Szczęście Parkera” i “Deadpool Classic tom 2”.

WiedźmyWiedźmy

Nie jestem fanem komiksowego horroru ani scenariuszy Scotta Snydera, ale w tym wypadku ta mieszanka wypadła bardzo sprawnie. Może dlatego, że Snyder skupia się na tym, co w gatunku najlepsze – bierze mroczne, paranormalne zjawisko i wykorzystuje je do opowiedzenia o lękach trawiących każdego normalnego człowieka. To przede wszystkim komiks o próbie zwalczenia własnych potrzeb w celu pomocy swojej rodzinie. Prawdziwą mocą są tu jednak rysunki Jocka, zwłaszcza te pokazujące mroczne siły – chaotyczne, bezkształtne i wzbudzające odrazę, naprawdę dobrze oddają niepokojący klimat całości. To także dobry przykład, że format ma czasami znaczenie – czytałem “Wiedźmy” kiedyś na tablecie i wtedy rysunki wydawały mi się strasznie nieczytelnie. Dopiero w lekko większym niż standardowy rozmiarze jestem w stanie je docenić tak, jak na to zasługują. Dla miłośników horrorów pozycja obowiązkowa.

Jessica Jones – Alias tom 3 

Jessica Jones Alias tom 3

Z poziomem scenariuszy Bendisa bywa różnie, ale jak już mu wyjdzie, to wtedy robi się naprawdę bardzo dobrze. I tak właśnie jest w przypadku serii o Jessice Jones, którą pisał na początku kariery. Jest brudno, biednie i smutno, ale bywa też bardzo zabawnie. W tym tomie bohaterka musi rozwiązać sprawę zaginięcia nastoletniej Mattie Franklin znanej jako Spider-Woman (jedno z trzech). Dziewczyna ma problemy z narkotykami i raczej słaba z niej heroska. Jones rusza w sieć nocnych klubów, ćpunów i ludzi majacych hopla na punkcie supermocy. Po drodze będzie obrażana, bezpodstawnie oskarżona i kilka razy dostanie mocny wycisk. Ot, typowy żywot trzecioligowej postaci z mocami. Bardzo polecam i dodam, że Bendis to jeden z najlepszych dialogoipisaczy w Marvelu – rzadko spotyka się tak naturalnie wybrzmiewające dymki.

The Amazing Spider-Man. Szczęście Parkera 

Spiderman. Szczęście Parkera

Peter Parker odzyskał swoje ciało i teraz musi poradzić sobie z bałaganem, który nagromadził się, kiedy kontrolowany był przez Otto Octaviusa. Dan Slott ma smykałkę do pisania komediowych scenariuszy i w tej konwencji jego przygody Pajęczaka spisują się całkiem dobrze. Gorzej, że musi także zajmować się jego bardziej bohaterską i dramatyczną stroną. Pojawia się kolejny retcon – okazuje się, że radioaktywny pająk ugryzł także pewną dziewczynę, która więziona była przez Ezekiela – bohatera innego retconu sprzed lat. Taki jest już po prostu Marvel i nie można na to zwracać uwagi, a po prostu się bawić. I pod tym względem nowy rozdział w historii Spider-Mana sprawia się znakomicie. Szkoda tylko,, że zaraz rozpocznie się w nim Spiderverse, czyli kolejny wielki event gdzie wszyscy będą robić wszystko. Jak ktoś lubi lekkie i miłe opowiastki superhero to powinien być zadowolony, chyba że nie przypadnie mu do gustu kreska Ramosa – ja ją lubię, ale wiem też, że wiele osób jej nie cierpi.

Deadpool Classic tom 2

Deadpool Classic 2

Deadpool z Marvel Now nie podszedł mi zupełnie, film przyjąłem chłodno, a samą postacią jestem już znudzony. Nic chyba dziwnego, że do tego tomu podchodziłem z bardzo dużą wątpliwością, ale byłem po prostu ciekaw jak to wyglądało trochę dawniej. I z zaskoczeniem odkryłem, że stare przygody Deadpoola przypadły mi do gustu. Jest w nich o wiele więcej prawdziwego luzu, a humor i dowcipy nie są aż tak wymuszone, jak to ma miejsce obecnie. Wade nie jest tylko irytującym dupkiem, ma momenty, w których da się go polubić, a bohaterowie drugoplanowi są naprawdę sympatyczni. Owszem,  to wszystko jest dość suche, ale ja bawiłem się dobrze Gorzej sprawa ma się z rysunkami, bo te reprezentują sobą wszystko, co było najgorsze w latach 90 – są po prostu paskudne. Choć paradoksalnie, dla ludzi wychowanych na TM-Semicach może zadziałać to jako porządny atak nostalgii. Nic wybitnego, ale jeśli ktoś lubi filmowego Deadpoola to powinien być zadowolony z lektury.